Medusa.js czy Shopify – co wybrać pod sklep B2B
„Medusa czy Shopify” to pytanie, na które nie ma jednej odpowiedzi, a każdy, kto podaje ją bez pytania o Twój przypadek, coś sprzedaje. To nie są dwa produkty tej samej klasy. To dwa różne modele prowadzenia sklepu. Shopify bierze na siebie infrastrukturę i daje gotowy sklep szybko. Medusa daje otwarty kod i pełną kontrolę, ale utrzymanie oraz rozwój są po Twojej stronie. Poniżej rozkładamy to na czynniki istotne dla B2B, bez religijnej wojny.
Dwa różne modele, nie dwa produkty
Shopify to SaaS. Płacisz abonament, a dostawca utrzymuje serwery, aktualizacje i bezpieczeństwo. Dostajesz działający sklep bardzo szybko, kosztem tego, że kod, dane i checkout żyją u niego, a Ty poruszasz się w granicach, które wyznaczył.
Medusa to open-source, który hostujesz sam. Backend jest Twój, kod jest Twój, reguły biznesowe budujesz dowolne. Ceną jest to, że infrastrukturę, wdrożenie i rozwój ktoś musi prowadzić. Jeśli nie wiesz jeszcze, czym dokładnie jest Medusa, zacznij od wpisu Medusa.js – co to jest i kiedy ma sens.
Ta różnica ma praktyczny skutek, o którym często się zapomina: na Shopify płacisz za spokój, a na Medusie za kontrolę. Nie da się mieć obu naraz w pełni. Wybór między nimi to tak naprawdę odpowiedź na pytanie, czego w Twoim biznesie brakuje bardziej – czasu i rąk do utrzymania własnego systemu, czy swobody, której zamknięta platforma nie chce Ci dać.
Porównanie w tabeli
| Kryterium | Shopify | Medusa.js |
|---|---|---|
| Model | SaaS, abonament plus prowizje | open-source, self-hosted |
| Czas startu | dni do tygodni | tygodnie do miesięcy |
| Koszt wejścia | niski, przewidywalny | wyższy (wdrożenie) |
| Koszt skali | rośnie z planem i prowizjami | głównie hosting i rozwój |
| Funkcje B2B | gotowe na każdym płatnym planie | budujesz, bez sufitu |
| Checkout | zamknięty, głębsza zmiana tylko na Plusie | w pełni Twój |
| Limity API | narzucone (per plan) | ustalasz sam |
| Własność kodu i danych | u dostawcy | u Ciebie |
| Utrzymanie | po stronie Shopify | po Twojej stronie |
Funkcje B2B: co realnie dostajesz
Tu zaszła ważna zmiana, o której warto wiedzieć, zanim ktoś sprzeda Ci nieaktualny obraz. Od kwietnia 2026 większość funkcji B2B jest w Shopify dostępna na każdym płatnym planie, a nie tylko na Plusie. Chodzi o konta firmowe, cenniki (do trzech katalogów), terminy płatności typu Net 30/60/90, numery zamówień zakupu (PO), samoobsługowe zamawianie, listy szybkiego zamówienia, wersje robocze zamówień i automatyzacje Flow.
Pod Shopify Plus zostają rzeczy bardziej zaawansowane: nielimitowane katalogi cenowe, dedykowany storefront B2B na własnej domenie, zapisane karty w koncie kupca, zaliczki i płatności częściowe oraz rozszerzalność checkoutu przez Shopify Functions.
W Medusie nie dostajesz nic z tego „z pudełka” – budujesz. Ale nie ma sufitu. Cennik per kontrahent, dowolna liczba katalogów, limity kupieckie z odroczonymi płatnościami, jednostki sprzedaży, reguły zatwierdzania zamówień. Jeśli Twoje B2B jest nietypowe, ta swoboda jest różnicą między „da się” a „trzeba obejść”. Więcej o samych mechanizmach piszemy w tekstach sklep B2B – co to jest oraz indywidualne cenniki B2B.
Limity API i checkout
Shopify limituje zapytania do API mechanizmem „przeciekającego wiadra”: masz pulę zapytań, która uzupełnia się w stałym tempie, a pule dla planów standardowych i Plus różnią się rozmiarem oraz tempem. API GraphQL rozlicza się dodatkowo kosztem zapytania, z górnym limitem na pojedyncze zapytanie. Przy spokojnym ruchu to nie boli, ale przy intensywnej synchronizacji z ERP, hurtowniami i feedami trzeba te limity aktywnie obchodzić (kolejkowanie, batchowanie).
Checkout to drugi próg. W Shopify jest w dużej mierze zamknięty, a głębsza ingerencja (własne kroki, walidacje, logika) wymaga Shopify Functions, czyli praktycznie planu Plus. W Medusie checkout jest Twój od pierwszego dnia i zmieniasz w nim, co chcesz.
Dla sklepu B2B to nie akademicka ciekawostka. Wgrywanie kilkunastu tysięcy produktów z hurtowni, ciągła synchronizacja stanów i cen, dwustronna wymiana z ERP – to wszystko generuje ruch do API. Na Shopify musisz się zmieścić w wyznaczonych pulach i projektować integracje wokół nich. Na Medusie ograniczeniem jest Twój serwer, który skalujesz według potrzeb. Przy spokojnym B2B różnica jest niewidoczna, przy intensywnej wymianie danych zaczyna ważyć.
Własność, dane i wyjście z platformy
Jest wymiar, który w tabelach cenowych nie istnieje, a potrafi zaważyć na latach: co się dzieje, gdy chcesz odejść. Na Shopify kod frontu, logika checkoutu i część danych żyją po stronie platformy. Wyjście oznacza migrację i, jeśli zmieniasz strukturę adresów, ryzyko dla SEO. To wykonalne, ale to koszt i projekt sam w sobie. Na Medusie kod i dane są Twoje od pierwszego dnia, więc nie ma z czego „wychodzić” – hosting i dostawcę usług zmieniasz bez ruszania samego sklepu.
Dla wielu firm to nie jest argument na starcie, bo nikt nie planuje odejścia w dniu wdrożenia. Staje się argumentem później, gdy platforma podnosi ceny albo wycofuje funkcję, na której się oparłeś. Wtedy własność kodu przestaje być abstrakcją i robi się realną dźwignią wobec każdego dostawcy, z którym pracujesz.
Koszty i czas startu
Shopify wygrywa na starcie. Ruszasz w dni albo tygodnie, płacisz przewidywalny abonament, a infrastrukturą nie zawracasz sobie głowy. Plan Advanced to rząd wielkości kilkuset dolarów miesięcznie, a Shopify Plus zaczyna się grubo wyżej, w okolicach kilku tysięcy dolarów miesięcznie, do tego dochodzą prowizje, jeśli nie korzystasz z Shopify Payments. Między planem Advanced a Plusem jest duża przepaść cenowa bez pośredniego stopnia.
Medusa jest droższa i wolniejsza na wejściu, bo płacisz za wdrożenie. Za to nie ma opłaty licencyjnej ani prowizji od obrotu, a bieżący koszt to głównie hosting i rozwój. Im większa skala i im bardziej nietypowe reguły, tym korzystniej wypada ten model.
Werdykt per scenariusz
Nie ma zwycięzcy w oderwaniu od kontekstu. Są dobre dopasowania.
- Szybki start, głównie B2C albo prosty B2B, standardowe reguły, mały zespół. Wybierz Shopify. Powiedzmy to wprost: przy szybkim starcie B2C Shopify wygrywa i nie ma co udawać inaczej. Budowanie własnego backendu, żeby odtworzyć to, co dostajesz w abonamencie, jest marnowaniem pieniędzy.
- Nietypowe reguły B2B, integracje z ERP i hurtowniami, wielokanałowość, potrzeba własności kodu i danych. Wybierz Medusę. To jej naturalne środowisko.
- Rośniesz na Shopify i uderzasz w sufit reguł albo checkoutu, a skok na Plusa to duży koszt, który i tak nie zdejmuje ograniczeń elastyczności. To moment, żeby policzyć migrację na Medusę.
Warto też odrzucić fałszywą pewność, że wybór jest na zawsze. Wiele firm startuje na Shopify, bo liczy się czas, i świadomie planuje przejście na Medusę, gdy skala oraz reguły to uzasadnią. To rozsądna droga, pod warunkiem że od początku pilnujesz porządku w danych i adresach, żeby późniejsza migracja nie kosztowała pozycji w Google. O tym, jak taką migrację przeprowadzić bez utraty SEO, piszemy w osobnym wpisie o przenosinach na Medusę.
Budujemy sklepy B2B na obu światach i nie mamy interesu w tym, żeby wpychać Ci Medusę tam, gdzie wystarczy Shopify. Jeśli chcesz zobaczyć, co daje otwarty backend, kliknij po sklepach na Medusa.js albo poklikaj żywy checkout B2B na demo.koda.plus.