Platforma B2B dla hurtowni kosmetycznej

Sześćdziesiąt odcieni jednego lakieru, minima zamówienia narzucone przez markę i klienci, których trzeba zweryfikować przed pokazaniem cen. Budujemy systemy B2B, które to ogarniają regułami, a nie mailem do handlowca.

  • Warianty: pojemność, odcień, wersja produktu
  • Partie, daty przydatności i osobna oferta krótkich dat
  • MOQ per marka i sprzedaż w opakowaniach zbiorczych
  • Testery i gratisy jako reguła, nie ręczna praca
  • Bramka dla linii profesjonalnych i salonów

Hurtownia kosmetyczna sprzedaje asortyment, w którym jeden model produktu rozpada się na kilkadziesiąt pozycji magazynowych, a warunki handlowe narzuca nie hurtownik, tylko właściciel marki. Do tego dochodzi towar z datą ważności i klienci, którym nie wolno pokazać wszystkiego. Platforma B2B dla hurtowni kosmetycznej musi więc obsłużyć trzy rzeczy naraz: warianty, reguły zakupowe i kontrolę dostępu.

Warianty, odcienie i dane produktowe

Podstawowa jednostka to nie produkt, tylko wariant. Lakier występuje w sześćdziesięciu odcieniach, krem w trzech pojemnościach, farba w dwóch wersjach opakowania. Każdy z tych wariantów ma własny indeks, własny stan i może mieć własną cenę.

Największa różnica wobec sklepu detalicznego dotyczy prezentacji. Klient detaliczny wybiera jeden odcień. Klient hurtowy zamawia trzy sztuki odcienia 12, dwadzieścia sztuk odcienia 03 i zero pozostałych, i chce to zrobić na jednym ekranie. Dlatego zamiast listy osobnych kafelków budujemy siatkę wariantów z próbnikami koloru, dostępnością i polem ilości w każdym wierszu. Jedno przewinięcie zamiast sześćdziesięciu kliknięć.

Dostępność zawsze pokazujemy per wariant. Informacja, że produkt jest dostępny, gdy brakuje właśnie tego odcienia, którego klient potrzebuje, jest gorsza niż brak informacji.

Same dane katalogowe rzadko powstają u was. Zdjęcia, składy i opisy przychodzą od właścicieli marek, w różnych formatach i z różną częstotliwością. Import projektujemy z mapowaniem pól i regułami nadpisywania, żeby aktualizacja cen nie kasowała opisów dopracowanych pod wyszukiwarkę. Zdjęcia przetwarzamy przy wgraniu, bo packshoty w rozdzielczości drukarskiej zabijają szybkość katalogu. Typowe problemy takiej synchronizacji zebraliśmy w tekście o feedach XML w hurtowni.

Partie, daty przydatności i krótkie terminy

Kosmetyk ma numer partii i datę minimalnej trwałości, a przy części produktów także oznaczenie okresu przydatności po otwarciu. To wymogi wynikające z przepisów o produktach kosmetycznych i w obrocie hurtowym są przedmiotem codziennych pytań: drogeria czy salon chce wiedzieć, jaką datę dostanie, zanim złoży zamówienie.

Jeśli ERP prowadzi partie, przenosimy tę strukturę na sklep i prezentujemy minimalną gwarantowaną datę dla zamawianej ilości. Osobno warto wydzielić ofertę krótkich terminów: te same indeksy, jawnie podana data, niższa cena i świadoma decyzja klienta. To rozwiązuje problem, który w hurtowniach kosmetycznych generuje najwięcej reklamacji, czyli towar wysłany z datą krótszą, niż odbiorca się spodziewał.

MOQ, opakowania zbiorcze, testery i gratisy

Warunki zakupowe w kosmetykach są gęste od reguł, a każda z nich jest dziś zwykle pilnowana ręcznie przez dział obsługi. W systemie B2B powinny działać same:

  • minimalna wartość zamówienia dla całego koszyka,
  • minimum osobno dla każdej marki, bo producenci narzucają własne progi,
  • sprzedaż w wielokrotnościach kartonu zbiorczego, na przykład po sześć lub dwanaście sztuk,
  • limit testerów powiązany z zamówioną ilością, na przykład jeden tester na sześć sztuk danego produktu,
  • gratisy i materiały POS dorzucane automatycznie po przekroczeniu progu wartości, bez naliczania ich do podstawy rabatowej.

Kluczowe jest to, żeby koszyk nie tylko blokował zamówienie, ale pokazywał, czego brakuje do spełnienia każdego warunku. Klient dobiera towar sam, a dział obsługi przestaje odpisywać na te same pytania.

Weryfikacja odbiorcy i dostęp do linii profesjonalnych

Część asortymentu nie może być widoczna dla wszystkich. Linie profesjonalne, preparaty do zabiegów salonowych czy chemia o określonym przeznaczeniu trafiają tylko do zweryfikowanych odbiorców. Realizujemy to bramką na poziomie kategorii: konto bez potwierdzonego statusu po prostu ich nie widzi, także w wyszukiwarce i w mapie strony.

Weryfikacja startuje przy rejestracji, od sprawdzenia firmy po NIP i pobrania danych z rejestrów, a kończy się akceptacją waszego zespołu i nadaniem cennika. Jak zautomatyzować tę część, opisaliśmy przy rejestracji firm po NIP i VIES. Do tego dochodzą cenniki zróżnicowane według typu odbiorcy, bo salon, drogeria i subdystrybutor kupują na innych warunkach. Logikę takich cenników rozbieramy w tekście o indywidualnych cennikach B2B.

Jak to budujemy

Platformę stawiamy na Medusa.js, czyli otwartym silniku headless, i spinamy z waszym ERP w obie strony. Otwarty kod ma tu sens praktyczny: siatka wariantów, reguły MOQ per marka i bramki kategorii to logika, której w gotowym SaaS nie da się zrobić inaczej niż obejściem. Kod zostaje wasz, bez opłat licencyjnych, a wdrożenie zwykle zamyka się w 4–8 tygodniach. Zakres naszej pracy opisuje strona hurtownie B2B.

Powiązane wpisy

Pytania o wdrożenie
platformy B2B

  • Jak w sklepie B2B ogarnąć produkt dostępny w kilkudziesięciu odcieniach?

    Jeden produkt, wiele wariantów, a każdy wariant ma własny indeks, stan i cenę. Kluczowa jest prezentacja: zamiast listy kafelków klient dostaje siatkę odcieni z próbnikami koloru i polem ilości przy każdym, bo w hurcie zamawia się kilka sztuk jednego odcienia i dwadzieścia innego. Dostępność pokazujemy zawsze na poziomie wariantu, nigdy zbiorczo dla produktu.

  • Czy platforma pokaże datę przydatności i numer partii?

    Jeśli ERP prowadzi partie, przenosimy tę informację na sklep i pokazujemy minimalną gwarantowaną datę dla zamawianej ilości. Numer partii i data minimalnej trwałości są obowiązkowymi elementami oznakowania kosmetyku, więc odbiorcy hurtowi pytają o nie standardowo przed zakupem. Towar z krótkim terminem warto wydzielić do osobnej oferty z jawnie podaną datą, zamiast mieszać go z bieżącą dostawą.

  • Jak obsłużyć minimalne wartości zamówienia narzucone przez producentów?

    Minima definiujemy na kilku poziomach naraz: minimalna wartość całego zamówienia, minimum per marka oraz sprzedaż w wielokrotnościach opakowania zbiorczego. Koszyk pokazuje, ile brakuje do spełnienia każdego progu, a nie tylko blokuje przycisk zamówienia. Dzięki temu klient sam dobiera towar zamiast pisać do biura z pytaniem, dlaczego nie może wysłać zamówienia.

  • Sprzedajemy linie profesjonalne tylko do salonów. Da się to ograniczyć?

    Tak. Kategorie profesjonalne są niewidoczne dla kont niezweryfikowanych, a dostęp nadaje się po sprawdzeniu kontrahenta przy rejestracji, na podstawie NIP i waszych własnych kryteriów. Weryfikację można częściowo zautomatyzować, ale decyzja o nadaniu dostępu zostaje po stronie waszego zespołu.

  • Czy da się zaciągać zdjęcia i opisy prosto od producentów?

    Tak, przez import feedów z mapowaniem pól na strukturę waszego katalogu. Najważniejsze jest ustawienie reguł nadpisywania, żeby aktualizacja cen i stanów nie kasowała ręcznie dopracowanych opisów. Zdjęcia przetwarzamy przy imporcie do formatów lekkich dla przeglądarki, bo packshoty od producentów potrafią ważyć kilka megabajtów.

Bezpłatne, 15-minutowe spotkanie

Opowiedz nam o swoim projekcie,
resztę dopasujemy pod Ciebie

15 minut rozmowy wystarczy, abyśmy wiedzieli, czy pasujemy do Twojego projektu.
Zaczynamy od Twoich potrzeb, nie od gotowego rozwiązania.

Skontaktuj się z nami

Remigiusz w granatowej koszuli i okularach
Korzystam z iMessage Korzystam z WhatsApp
Adrian w szarym golfie i okularach
Korzystam z iMessage Korzystam z WhatsApp