Projekt interfejsu, który da się zakodować
Projektujemy w Figmie od razu pod implementację: siatka, skala odstępów i typografia są policzone tak, żeby przełożyły się na kod bez negocjacji. Każdy ekran dostaje stany – pusty, ładowanie, błąd, bardzo długa nazwa, brak zdjęcia – bo to one decydują o wrażeniu z produktu, a nie ładny widok z idealnymi danymi. Do tego wersje mobilna i desktopowa oraz opis zachowania komponentów przy zmianie szerokości. Ponieważ sami te projekty potem wdrażamy, nie powstają makiety, których nie da się rozsądnie zbudować.